Cło 0% na auta z USA w 2026: co obiecuje prawo, a co dzieje się na odprawie
Od lipca 2026 r. auta z fabryk w USA mogą mieć 0% cła. W praktyce żadne nasze auto jeszcze go nie dostało.
Od 1 lipca 2026 r. samochód osobowy wyprodukowany w USA może wjechać do Unii Europejskiej z cłem 0% zamiast 10%. Stawka nie zależy jednak od tego, gdzie auto wylicytowano, tylko od kraju pochodzenia i od dokumentów przedstawionych przy odprawie. Auto z kanadyjskiej lub meksykańskiej fabryki kupione na aukcji w Teksasie nadal płaci 10%.
To jednak teoria. W praktyce, stan na październik 2026 r., żaden z samochodów, które odprawialiśmy od lipca w Holandii, nie dostał jeszcze stawki 0% — mimo że przedstawialiśmy VIN, tytuł własności, wydruk z bazy NHTSA, a nawet dokument od producenta. Holenderski urząd celny uznał je za niewystarczające. Poniżej opisujemy, czego dokładnie wymaga urząd, dlaczego przy autach z aukcji jest to tak trudne i jak dziś liczyć budżet, żeby nie dać się zaskoczyć.
Ile wynosi cło na samochód z USA w 2026 roku?
Dla samochodu osobowego obowiązują dziś dwie stawki: 0%, jeśli auto ma udokumentowane pochodzenie z USA, i 10% w każdym innym przypadku. Pojemność silnika nie wpływa na cło — wpływa na akcyzę, którą liczy się osobno.
Stawki standardowe to te, które faktycznie płacą dziś nasi klienci; opisujemy je też na stronie zasad importu auta z USA i Kanady.
Kupione w USA to nie to samo co wyprodukowane w USA
Aukcja mówi, gdzie auto sprzedano. Pochodzenie mówi, gdzie je wyprodukowano w rozumieniu przepisów celnych. Te dwie informacje często się różnią, a o stawce decyduje wyłącznie druga.
Niemiecka czy japońska marka nie wyklucza cła 0%. BMW X5 z fabryki w Spartanburgu albo Mercedes GLE z Alabamy mogą je dostać. Z kolei amerykańska marka nie gwarantuje 0%, jeśli auto zjechało z taśmy w Kanadzie lub Meksyku.
Tabela jest orientacyjna: producenci przenoszą produkcję, a ten sam model bywa składany w kilku krajach. Rozstrzyga zawsze konkretny numer VIN i dokumenty, nie nazwa modelu.
Jak sprawdzić pochodzenie auta po numerze VIN?
Pierwszy znak numeru VIN wskazuje region producenta i w praktyce zwykle kraj montażu. To najszybszy filtr przed licytacją.
Sam VIN nie wystarcza jednak agencji celnej. To dobry pierwszy krok, ale przy odprawie trzeba wykazać pochodzenie dokumentami.
Jakich dokumentów urząd celny wymaga do cła 0%?
Wbrew temu, co pisze większość poradników, stawka 0% nie opiera się na zwykłym „made in USA”. Holenderski urząd celny (Douane) wyjaśnia na swojej oficjalnej stronie, że obniżka dotyczy towarów spełniających niepreferencyjne reguły pochodzenia UE (art. 60 Unijnego Kodeksu Celnego). W przypadku auta oznacza to, że ostatnia istotna obróbka lub przetworzenie musiały nastąpić w USA — i trzeba to wykazać.
Z wyjaśnień urzędu wynikają cztery rzeczy, które zmieniają cały rachunek:
W zgłoszeniu celnym deklaruje się kraj pochodzenia „US” z kodem preferencji 300 lub 320 i kodem dokumentu U190 — to zadanie agencji celnej, ale warto wiedzieć, że taki formalny tryb istnieje.
W praktyce do odprawy kompletuje się wszystko, co może potwierdzić pochodzenie: tytuł własności, fakturę z aukcji, dane fabryki dla konkretnego VIN, dokument od producenta oraz faktury transportowe. Nawet komplet nie gwarantuje dziś stawki 0% — co pokazuje nasz przypadek poniżej.
Ile oszczędza stawka 0%, jeśli urząd ją uzna?
Na przykładzie auta o wartości celnej 20 000 USD (cena z aukcji plus transport i ubezpieczenie do portu w UE) różnica w samym cle i VAT wynosi ok. 2 400 USD. Niższe cło obniża też podstawę VAT, bo VAT liczy się od wartości celnej powiększonej o cło.
Stawki VAT: 21% w Holandii i 19% w Niemczech (wg zasad importu). Do tego dochodzi polska akcyza, liczona osobno.
Nasze doświadczenie: dlaczego żadne auto nie dostało jeszcze 0%
Od lipca 2026 r. odprawiliśmy przez agencję celną w Holandii setki aut z USA. Do dziś ani jeden samochód nie został oclony stawką 0%. Tak to wyglądało krok po kroku:
- Pierwsze odprawy: przedstawialiśmy VIN, amerykański tytuł własności i wydruk z bazy NHTSA potwierdzający fabrykę. Urząd uznał, że takie dokumenty dają jedynie wskazówkę co do pochodzenia, ale nie dowodzą, że ostatnia istotna obróbka miała miejsce w USA.
- Wymagania agencji: agencja celna przekazała nam swoje stanowisko — przy wartości auta od 6 000 EUR wymaga certyfikatu pochodzenia od producenta, a poniżej 6 000 EUR oświadczenia o pochodzeniu na fakturze od sprzedawcy zarejestrowanego jako eksporter w USA. Zastrzegła, że te zasady mogą się jeszcze zmienić.
- Dokument od producenta: klient uzyskał od Forda w USA dokument dla swojego Mustanga GT 2020. Stanowisko agencji pozostało bez zmian — stawka 0% nie została zastosowana.
- Nie tylko my: z informacji z rynku wynika, że inni importerzy mają te same problemy. Zdarza się też, że stawka 0% zastosowana przy odprawie jest później kwestionowana, a importer musi korygować zgłoszenie i dopłacać cło. Dlatego nie ryzykujemy pieniędzy klientów i liczymy stawkę standardową.
Dlaczego przy autach z aukcji jest tak trudno? Sprzedawcą auta na Copart czy IAAI jest zwykle ubezpieczyciel albo dom aukcyjny, nie producent. Taki sprzedawca nie wystawi oświadczenia eksportera, a producent rzadko przygotowuje dokumenty pochodzenia dla jednego używanego egzemplarza. Jest też drugi, jeszcze poważniejszy problem: auto używane przez lata mogło być naprawiane i modyfikowane przez kolejnych właścicieli, często z użyciem części z różnych krajów. Przy aucie z aukcji, nierzadko po szkodzie, nie da się udokumentować pochodzenia każdej części i wszystkich napraw. Dla urzędu to wystarczający powód, by zakwestionować amerykańskie pochodzenie. W praktyce przy autach używanych wymogi są dziś nie do spełnienia, a tej luki przepisy na razie nie rozwiązują.
Jak dziś liczyć budżet na auto z USA?
Do czasu ujednolicenia praktyki w kalkulacjach zakładamy cło 10%, a stawkę 0% traktujemy jako możliwy zwrot w dobrą stronę. Dzięki temu nikt nie dopłaca kilku tysięcy dolarów, z którymi nie liczył.
Radzimy też:
- sprawdzić VIN i fabrykę jeszcze przed licytacją — auto z Kanady czy Meksyku i tak nie ma szans na 0%,
- przy droższych autach poprosić producenta w USA o dokument pochodzenia dla konkretnego VIN, wskazujący zakład produkcyjny,
- zachować wszystkie faktury transportowe i dokumenty z portu,
- nie wierzyć obietnicom „gwarantowanego 0%” — dziś nikt nie może tego uczciwie zagwarantować.
Będziemy aktualizować ten tekst, gdy tylko praktyka się zmieni lub pierwsze auto przejdzie odprawę ze stawką 0%.
Jak oblicza się cło na auto z USA?
Wzór jest prosty: cło = wartość celna × stawka. Trudniejsze jest ustalenie wartości celnej, która nie jest równa cenie młotkowej.
- Punktem wyjścia jest cena faktycznie zapłacona za auto.
- Dolicza się koszty transportu i ubezpieczenia do miejsca wejścia auta na obszar celny UE (np. portu w Rotterdamie).
- Transportu już po wejściu do UE (np. lawety z Rotterdamu do Polski) nie wlicza się, jeśli da się go wyodrębnić na fakturze.
- Tak ustaloną wartość mnoży się przez 0% albo 10%.
Cło a akcyza i VAT — trzy osobne rachunki
Cło 0% nie oznacza importu bez podatków. Nadal trzeba zapłacić VAT (19–23% zależnie od kraju odprawy) i polską akcyzę. Akcyza zależy od pojemności i rodzaju napędu:
Więcej o akcyzie w poradniku Akcyza za samochód z USA, a o pełnym rachunku w tekście Koszty sprowadzenia auta z USA.
Kiedy auto z USA nie płaci cła niezależnie od pochodzenia?
- Pojazdy zabytkowe i kolekcjonerskie — cło 0% i niższy VAT (7–9% zależnie od kraju), jeśli auto spełnia kryteria pojazdu kolekcjonerskiego.
- Mienie przesiedleńcze — przy przeprowadzce do Polski, jeśli auto było użytkowane przez właściciela odpowiednio długo przed przeprowadzką.
Co z autami z Kanady?
Preferencja 0% dotyczy towarów pochodzących z USA, więc nie obejmuje aut wyprodukowanych w Kanadzie — także tych kupionych na aukcji w Stanach. Kanadę i Unię łączy osobna umowa handlowa (CETA), ale jej zastosowanie do używanych aut z aukcji wymaga osobnej analizy. Omówimy to w osobnym poradniku; tymczasem warto przeczytać, czy warto sprowadzić auto z Kanady.
Najczęściej zadawane pytania:
Czy każde auto kupione w USA ma 0% cła?
Nie. Stawka 0% przysługuje tylko autom wyprodukowanym w USA, z udokumentowanym pochodzeniem. Auto z fabryki w Kanadzie, Meksyku, Japonii czy Niemczech płaci 10%, nawet jeśli kupiono je na aukcji w Stanach.
Od kiedy i do kiedy obowiązuje cło 0% na auta z USA?
Od 1 lipca 2026 r. do 31 grudnia 2029 r., na podstawie rozporządzenia (UE) 2026/1455. Przepisy mogą się zmienić, dlatego przed odprawą warto sprawdzić aktualną stawkę.
Jak sprawdzić, czy auto jest wyprodukowane w USA?
Pierwszy znak VIN 1, 4 lub 5 oznacza zwykle produkcję w USA, a 2 — w Kanadzie, 3 — w Meksyku. Do odprawy potrzebne są jednak dokumenty potwierdzające pochodzenie, nie sam VIN.
Czy elektryk z USA jest zwolniony z cła?
Nie z powodu napędu. Elektryk płaci 0% cła tylko wtedy, gdy ma amerykańskie pochodzenie. Z rodzajem napędu wiąże się natomiast akcyza, która dla aut elektrycznych wynosi 0%.
Czy pojemność silnika wpływa na cło?
Nie. Pojemność wpływa na akcyzę (3,1% do 2,0 l i 18,6% powyżej), a cło zależy od rodzaju pojazdu, pochodzenia i wartości celnej.
Od jakiej kwoty liczy się cło?
Od wartości celnej: ceny auta powiększonej o transport i ubezpieczenie do portu w Unii. Transportu już na terenie UE nie wlicza się, jeśli jest osobno wykazany.
Czy urzędy celne już stosują 0% dla aut z USA?
Na dziś w praktyce nie. W naszym przypadku holenderski urząd celny od lipca 2026 r. nie uznał żadnego zestawu dokumentów za wystarczający, dlatego wszystkie nasze auta zostały oclone stawką 10%. Do czasu ujednolicenia praktyki bezpieczniej liczyć budżet z cłem 10%.
Czy certyfikat pochodzenia od producenta wystarczy do cła 0%?
Nie zawsze. Holenderski urząd celny wprost zaznacza, że certyfikat pochodzenia, etykieta „made in the USA” czy wpis na fakturze same w sobie nie są wystarczającym dowodem. Importer musi przekonująco wykazać, że ostatnia istotna obróbka auta nastąpiła w USA.
Podsumowanie
Na papierze cło 0% na auta wyprodukowane w USA obowiązuje od 1 lipca 2026 r. W praktyce urząd celny wymaga dowodu, że ostatnia istotna obróbka auta nastąpiła w USA, a przy autach z aukcji taki dowód jest bardzo trudny do zdobycia — dlatego żaden z naszych samochodów nie został jeszcze oclony stawką 0%. Dziś najrozsądniej sprawdzić VIN przed licytacją, zgromadzić wszystkie dokumenty pochodzenia i liczyć budżet z cłem 10%. W Bryki z Ameryki mówimy o tym wprost, zanim padnie pierwsza oferta, żeby klient od początku wiedział, ile naprawdę zapłaci za sprowadzenie auta.
Historia aktualizacji: 19.10.2026 — pełna aktualizacja po wejściu w życie stawki 0% dla aut z USA, z opisem praktyki odpraw w Holandii (stan na październik 2026 r.).




